Żar z nieba nie ma litości, termometr w mieście oscyluje wokół 40C... na plaży dzięki wiaterkowi i bryzie ok 34C. Woda bardziej do zupy podobna jeśli mówimy o temperaturze... ale my mamy Esky z lodem i chłodzącym trunkiem. Z czasem dojeżdżają kolejni plażowicze i zrobiło się prawie, że familijnie. :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz